Hala widowiskowo-sportowa w Gdyni

Gwiazdkowym prezentem dla mieszkańców Gdyni będzie nowa hala widowiskowo-sportowa. Uroczyste otwarcie: 22 grudnia, a pierwszy mecz koszykówki – 30 stycznia
Kończą się ostatnie prace w nowej hali sportowo-widowiskowej, która powstała w Redłowie u zbiegu ulic Kazimierza Górskiego i Wileńskiej. Wykonawców czeka jeszcze wyposażenie części pomieszczeń, zakup i instalacja sprzętu do nagłośnienia oraz monitoringu, ale procedura odbioru technicznego całego obiektu już ruszyła.

- Oficjalne otwarcie zaplanowaliśmy na 22 grudnia. Chcielibyśmy, aby pierwszy mecz z udziałem widowni odbył się 30 stycznia. Tego dnia rozpoczyna się faza play-off Euroligi koszykarek, więc na parkiecie zobaczymy zawodniczki Lotosu PKO BP. W lutym chcemy zorganizować pierwszy koncert, ale nie możemy jeszcze zdradzić wykonawcy, bo trwają ostatnie rozmowy – powiedział nam wczoraj Mariusz Machnikowski, zastępca dyrektora gdyńskiej hali.

Obiekt przypomina kształtem skorupę żółwia, a użyte w konstrukcji dachu maszty i liny nawiązują do symboliki morskiej.

- Z kolei przestrzeń wewnątrz zakomponowano jak w Koloseum. Centralnym miejscem jest główna arena, którą otaczają trybuny dla widzów. A pod nimi znajdują się szatnie, hole i gastronomia – tłumaczy Małgorzata Szlemińska, dyrektor hali.

W obiekcie o powierzchni 9 tys. m kw. oprócz głównego boiska (32 m szerokości, 48 m długości) i widowni na ponad 4300 osób, jest również zaplecze dla zawodników, garderoby dla artystów, gabinety lekarskie, pomieszczenia dla sędziów i trenerów oraz siłownia, sauna, centrum prasowe i sala konferencyjna. Przed budynkiem – parking dla 246 aut i 6 autokarów.

Na otwarcie hali gdynianie czekają od lipca 2004 r., kiedy ruszyła budowa. Nie obyło się bez problemów – rok później roboty zostały wstrzymane na wiele miesięcy, bo wykonawca (jest nim konsorcjum firm Polimex Mostostal oraz Mega) poinformował, że projektanci popełnili błąd przy obliczeniach konstrukcyjnych. Gdyby nikt nie zauważył pomyłki, budynek mógłby się zawalić, bo źle określono jego stateczność.

Miasto musiało zlecić innej firmie architektonicznej ponowne wykonanie obliczeń, co pociągnęło za sobą zmiany w konstrukcji i technologii wykonania. Według planów, hala miała być gotowa latem 2008 r. i kosztować 45 mln zł. Ostatecznie jej koszt wzrósł do 86 mln zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Posted in: Inwestycje, Wiadomosci Comments(0) December 2008

Zostaw komentarz