Mieszkania tańsze
Po wielkim boomie mieszkania nareszcie zaczęły tanieć. Spędza to sen z powiek tym, którzy własne M kupili na kredyt rok, dwa lata temu
Ceny mieszkań, szczególnie tych z płyty i w dzielnicach mniej atrakcyjnych, spadły w ostatnim czasie o kilka procent. Na przykład według “Barometru cen mieszkań” “Gazety Wyborczej” rok za metr kwadratowy w lokum na Targówku w Warszawie trzeba było zapłacić 7400 zł. Dziś – 7026 zł. Zdaniem analityków to nie koniec obniżek. – W perspektywie pięciu lat takie mieszkania będą tańsze o kolejne 10, a nawet 15 procent – przewiduje Paweł Majtkowski, doradca finansowy z Expandera.
Takie informacje niepokoją Tomasza Gocłowskiego. Kilka miesięcy temu pożyczył w banku 300 tys. zł. Kupił za nie 30-metrową kawalerkę w bloku z wielkiej płyty na Górnym Mokotowie w stolicy. Dodatkowe 40 tys. zł włożył w remont. – Mam świadomość, że moje mieszkanie z dnia na dzień traci na wartości – mówi Tomasz.
Osób w podobnej sytuacji są tysiące. Obserwatorzy i analitycy rynku mają dla nich jedną radę: jak najszybsza sprzedaż.
- Warto to zrobić, godząc się nawet na cenę niższą, niż sami zapłaciliśmy. Trzeba zapomnieć, że odzyskamy pieniądze, które zainwestowaliśmy w remont i wyposażenie. Ale i tak stracimy na tym mniej, niż czekając kilka lat, gdy ceny mieszkań w wielkiej płycie będą niższe o kilkanaście procent – nie ma wątpliwości Majtkowski.
Spadające ceny to niejedyne zmartwienie osób, które całkiem niedawno wprowadziły się do mieszkań kupionych na kredyt. Od kwietnia 2007 roku średnie oprocentowanie pożyczek zaciągniętych w złotówkach wzrosło z 5,24 do 7,05 proc. – Oznacza to, że wszyscy, którzy rok temu spłacali 30-letni, 300-tysięczny kredyt, płacili miesięczną ratę na poziomie 1655 zł. Dziś zapłacą 2005 zł, czyli o 350 zł więcej – mówi Mikołaj Młochowski, doradca finansowy z redNet Finance.
Do końca tego roku raty kredytów będą jeszcze wyższe, bo według analiz i przewidywań ekonomistów, ich oprocentowanie skoczy aż do ośmiu procent. – Za każde 100 tys. zł, które pożyczyliśmy w banku zapłacimy ratę większą o 50 zł – wylicza Paweł Majtkowski. Wszystkim, którzy w tej chwili chcą kupić własne M i w przyszłości dużo na tym nie stracić, radzi, by pieniądze zainwestować w lokum nie starsze niż 10 lat i położone w ładnej dzielnicy, z której łatwo dojechać do centrum. Takie nie powinno stracić na wartości.
Liczby
2-5 proc. – o tyle spadły ceny mieszkań w wielkiej płycie i w mniej atrakcyjnych dzielnicach
10-15 proc. – o tyle spadną ceny mieszkań w najbliższych pięciu latach
106,74 zł – o tyle za każde 100 tys. zł kredytu wzrosła nam miesięczna rata w porównaniu z kwietniem 2007 r.
50 zł – o tyle za każde 100 tys. zł kredytu wzrośnie nam dodatkowo miesięczna rata jeszcze w tym roku
1655 zł – tyle jeszcze rok temu wynosiła miesięczna rata 300-tysięcznego kredytu zaciągniętego na 30 lat
2005 zł – tyle w tej chwili wynosi miesięczna rata 300-tysięcznego kredytu zaciągniętego na 30 lat
Źródło: Metro
Zostaw komentarz
