Strona działa prawidłowo i szybciej jeżeli posiadasz przeglądarkę Firefox - więc

Latest News

  • Umysł Lidera
  • Inwestowanie pieniędzy w praktyce
  • Fundusze unijne i europejskie
  • Wspólnota mieszkaniowa w praktyce
  • Hity
  • Odpowiednie podlewanie

    Posted by admin

    podlewanie Dawno temu, gdy nie mialam jeszcze zielonego pojecia o uprawie roslin, sasiadka poprosila, bym podczas jej urlopu podlewala kwiaty. Robilam to codziennie z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku. Nie zalowalam wody. Niestety, po dwóch tygodniach nasiaknieta ziemia zaczela wydzielac niemila won, a piekne cissusy smetnie zwisaly. Sasiadka po powrocie musiala je ratowac, tnac pedy na sadzonki, a ja zrozumialam, ze popelnilam straszny blad: zalalam rosliny.

    Nadmiar wody szkodzi
    Rosliny potrzebuja do zycia wody - jedne mniej, inne wiecej. Jednak tylko takie, które w naturze rosna w jeziorach lub na bagnach, toleruja stale mokra ziemie w doniczce. Wiekszosc lepiej sie rozwija w podlozu przepuszczalnym i dosc luznym, które nawet po podlaniu zawiera dostateczna ilosc tlenu. Gdy kwiatom dostarczamy zbyt duzo wody, wypiera ona tlen z ziemi i korzenie nie maja czym oddychac. Szybko zaczynaja gnic. Roslina wiednie - choc wydaje sie to niemozliwe. Niestety, zniszczone korzenie nie sa w stanie transportowac wody do lodygi i lisci. Czesto do akcji dodatkowo wkraczaja grzyby i bakterie chorobotwórcze. Najpierw atakuja oslabione korzenie, a nastepnie poprzez wiazki przewodzace - cala rosline, która zamiera. Do zalania dochodzi czesto wtedy, gdy trudno nam sprawdzic wilgotnosc podloza (np. doniczka stoi wysoko na szafie lub pólce). Podobnie dzieje sie, gdy rosline najpierw bardzo przesuszymy, a pózniej, by jej wynagrodzic krzywde - podlejemy zbyt obficie. Najlatwiej "zatopic" okaz posadzony w ozdobnej oslonce bez otworu w dnie. Niebezpieczenstwo grozi tez kwiatom na balkonie, gdy po ulewie badz dlugotrwalym deszczu woda wypelnia skrzynki az po brzegi.
    Jak uniknac przelania
    Warto poszukac informacji na temat wymagan naszych roslin.

  • Wazna jest czestotliwosc, z jaka je podlewamy. Niektóre kwiaty doniczkowe lubia stale wilgotne (ale nie mokre) podloze, jednak wiekszosc lepiej sie rozwija, jesli pomiedzy jednym a drugim podlewaniem pozwolimy przeschnac górnej warstwie ziemi.
  • W pojemniku umieszczamy drenaz (np. keramzyt, kawalki ceramicznej doniczki).
  • Rosliny maja mniejsze "pragnienie", gdy spada temperatura, a takze w okresie spoczynku (u wiekszosci gatunków przypada on zima).
  • Nalewajac wode do doniczki, trzeba poczekac, az wycieknie przez dolny otwór do podstawki albo oslonki, a nastepnie wylac jej nadmiar, by korzenie sie nie "utopily".
  • Niektórym roslinom (takim jak np. fiolki alpejskie i afrykanskie, skretniki, kaktusy) wode wlewamy na podstawke. Czekamy 15-30 minut, az ziemia nasiaknie, po czym reszte wylewamy.
  • Jesli pomimo srodków ostroznosci ziemia stanie sie zbyt mokra, mozna ustawic doniczke na grubej warstwie papieru toaletowego, a gdy nasiaknie - wymienic go (kilkakrotnie) na suchy.
  • Skrzynki balkonowe musza koniecznie miec otwory w dnie (czasem trzeba je zrobic samemu) oraz drenaz. Po obfitych deszczach trzeba przechylic pojemnik, by wylac wode.
    Jak ratowac rosliny
    Kiedy zdarzy sie, ze podloze w doniczce dlugo pozostawalo mokre, a roslina zwiedla, wyjmujemy ja z doniczki i sprawdzamy stan korzeni. Jesli nadgnily tylko koncówki, obcinamy je i sadzimy w swiezej ziemi. Jezeli caly system korzeniowy jest zniszczony, pozostaje sporzadzic sadzonki ze zdrowych pedów lub lisci.
  • autor/zródlo:

    Alicja Gawrys/dom.gazeta.pl

    Posted in: pielegnacja roslin January 2008

    Zostaw komentarz