Latest News
- Raty kredytów - szaleją
- Podwyżka prądu w nowym roku
- Tanie mieszkania w Sopocie
- Gdzie najkorzystniej pożyczyć na mieszkanie
- Rząd zrównuje prawa wywłaszczonych właścicieli nieruchomości
- Sky Tower - wstrzymana budowa
- Podatki od nieruchomości
- Za 2 lata deficyt mieszkań i ponowny wzrost cen
- Mayland Real Estate w Polsce
- Jak się tanio urządzić
Categories
Monthly Archives
Blogroll
Meta
Polskie materiały pojadą na Ukrainę?
Posted by admin
Ukraina otworzy w kwietniu swój rynek dla materiałów budowlanych z Polski - dowiedziała się “Gazeta”. Handlowcy już zacierają ręce
- Pierwszy zastępca ministra rozwoju regionalnego i budownictwa Ukrainy Anatolij Bierkuta ma podpisać w kwietniu stosowne rozporządzenie - poinformował nas w piątek wiceminister infrastruktury Olgierd Dziekoński, który właśnie wrócił z Kijowa.
Z wyjaśnień Dziekońskiego wynika, że rozporządzenie obejmie określone grupy wyrobów. Jakie? Tego nasz minister jeszcze nie wie. Przypuszcza, że w grę wchodzą m.in. materiały termoizolacyjne, których na Ukrainie brakuje.
Nasi producenci i handlowcy mogliby sprzedawać swoje wyroby Ukraińcom na podstawie zezwolenia tamtejszego Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i Budownictwa. Ten dokument (wydawany w ciągu miesiąca) ma być rodzajem “przepustki”, która obowiązywałaby przez trzy lata. W tym czasie polski eksporter musiałby dopełnić wszystkich formalności związanych z dopuszczeniem naszych wyrobów na rynek ukraiński.
- To dla nas dobra wiadomość - przyznają zgodnie wiceprezes Składów Budowlanych Vox Anna Struk oraz szef firmy handlowej Importex Piotr Czernialis. Zdaniem Struk obecne ukraińskie formalności są poważną barierą, która sprawia, że część tamtego rynku materiałów tkwi w szarej strefie. Legalnie działające firmy nie mają szans z nielegalną konkurencją, bo jej produkty są dużo tańsze. - Przeżyłam szok, kiedy pewna duża ukraińska sieć handlowa zaproponowała nam współpracę, ale postawiła warunek, że towar będzie jej dostarczany nielegalnie. Zerwaliśmy rozmowy - opowiada Anna Struk. - Teraz będziemy mieć szansę na zaistnienie na tamtym rynku.
Jednak szef składu budowlanego Impuls z Limanowej Maciej Wojtas nie jest optymistą. - Dopóki w ukraińskich sklepach będzie można kupować lewy towar, nic się nie zmieni. Legalni eksporterzy będą przegrywali konkurencję z nielegalnymi - ocenia.
Z kolei pracujący w naszym kraju ukraiński specjalista rynku budowlanego Oleksij Kopylov ma wątpliwości, czy resort budownictwa jego kraju zaproponuje aż tak rewolucyjne rozwiązania. - To niemożliwe! - stwierdził Kopylov. Po godzinie jednak przyznał, że to prawdopodobne. - Skontaktowałem się z kolegami w Kijowie. Sporo osób o tym mówi. Ale nikt nie widział jeszcze dokumentu - mówi Kopylov. - Możliwe też, że chodzi o uznanie przez Ukrainę wyników badań materiałów budowlanych uzyskiwanych w Polsce, co znacznie uprościłoby procedury dopuszczające je na ukraiński rynek. I wyeliminowało ewentualną korupcję, na którą mogą być narażeni polscy eksporterzy.
Jakie polskie wyroby budowlane są najchętniej kupowane przez naszych wschodnich sąsiadów? Dyrektor Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa Zbigniew Bachman wymienia nie tylko materiały termoizolacyjne (styropian, wełny mineralne), ale także m.in. okna i drzwi, podłogi, płytki ceramiczne, armaturę, ceramikę łazienkową, wanny. Potwierdzają to inwestycje przedsiębiorstw z Polski na Ukrainie. Swoje fabryki mają tam już m.in. tacy potentaci jak Fakro (okna dachowe), Barlinek (podłogi), Cersanit (płytki i wyroby sanitarne) czy Sanitec Koło (wyroby sanitarne).
Zdaniem Bachmana osoby budujące domy w kraju nie powinny się obawiać pustych półek w sklepach i składach budowlanych. - Nasi producenci mają rezerwy mocy produkcyjnych, które w krótkim czasie mogą uruchomić - twierdzi Bachman.
- W tym roku ruszy siódma linia technologiczna, dzięki której znacznie zwiększymy produkcję. Nasza spółka-matka zdecydowała się też zbudować fabrykę na Ukrainie - mówi wiceprezes zarządu Rockwool Polska Tomasz Kowalski. Zapewnia, że produkowanych przez jego firmę materiałów dociepleniowych (z wełny skalnej) będzie więc w polskich sklepach pod dostatkiem.
Podobnie uważają handlowcy. - Nie boję się, że może zabraknąć materiałów budowlanych w Polsce - stwierdziła Anna Struk. - W ubiegłym roku zabrakło wprawdzie niektórych materiałów konstrukcyjnych, ale pozostałych jest dość - dodaje Piotr Czernialis.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Zostaw komentarz



