Categories
- Domy
- Instalacje
- Inwestycje
- Mieszkania
- Ogrody
- Prawo
- Twoj Pokoj
- Uncategorized
- Video
- Wiadomosci
- Wyposażenie
Monthly Archives
Blogroll
Meta
Rodzina na swoim w ośmiu krokach
Posted by admin
Krok pierwszy to dobre poznanie zasad programu. W dużym skrócie – z dotowanych za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego kredytów korzystać mogą małżeństwa oraz osoby samotnie wychowujące dzieci. Co ciekawe, nie ma przeciwwskazań, aby o kredyt ubiegali się rozwodnicy i osoby pozostające w separacji. Państwo spłaca połowę odsetek od kredytu przez pierwsze osiem lat jego trwania. Można go zaciągnąć tylko w złotówkach. W zamierzeniach polityków, celem programu było stworzenie systemu budownictwa rodzinnego, jednak do czasu kryzysu na rynku nieruchomości cieszył się on niewielkim zainteresowaniem. Wszystko zmieniło się, kiedy ceny mieszkań i domów zaczęły spadać.
Krok drugi to znalezienie odpowiedniej nieruchomości. Wydaje się, że to oczywistość, ponieważ zawsze kupując mieszkanie szukamy tego, co będzie dla nas odpowiednie. W przypadku programu Rodzina na swoim oprócz naszych preferencji liczą się wymagania ustalone przez ustawodawcę. Po pierwsze więc, powierzchnia mieszkania nie może być większa niż 75 m2, a domu – 140 m2. Po drugie, cena metra kwadratowego nie może przekraczać ustalonej według specjalnego przelicznika kwoty. Innymi słowy, cena ta nie może być wyższa niż podawana przez BGK w specjalnej tabeli dostępnej na stronie internetowej. Przykładowo, w pierwszym kwartale roku 2009 w Warszawie maksymalna cena za metr kwadratowy mieszkania to 7142 zł 80 gr. W Kielcach jest to z kolei niecałe 4,6 tys. zł, a w innych miastach województwa świętokrzyskiego – tylko 2,8 tys. zł.
Kiedy znajdziemy odpowiednie mieszkanie, przychodzi czas na ocenę własnych zdolności kredytowych, czyli krok trzeci. To bardzo ważne, ponieważ banki, oceniając możliwości finansowe nie robią rozróżnienia między klientami starającymi się o kredyt zwykły i preferencyjny. Poza tym, warto zostawić sobie trochę swobody finansowej. Dlaczego? W ostatnich sześciu miesiącach przykładów osób, które straciły płynność finansową jest sporo, a w mediach przewijają się historie nierozważnych kredytobiorców, którzy mają do spłacenia dwa razy więcej niż jest warte ich mieszkanie.
Krok czwarty, czyli alternatywa. Warto sprawdzić, czy bardziej nie opłaca się nam wziąć normalnego kredytu. Przy obecnym, ciągle jeszcze wygórowanym kursie franka szwajcarskiego i euro, i niskich stopach procentowych w Szwajcarii i strefie euro może okazać się, że mimo dopłat rządowych mniej będzie kosztował nas kredyt w walucie niż ten w ramach Rodziny na swoim. Wszystko zależy oczywiście od tego, jaką kwotę będziemy pożyczać, na jak długi czas, w jakim banku i na jakich warunkach. No i czy mamy w sobie żyłkę hazardzisty, chociaż hazard przy zakupie nieruchomości nie jest wskazany.
Po piąte – trzeba skontaktować się z placówką bankową. Trzeba pamiętać, że nie wszystkie banki uczestniczą w programie “Rodzina na swoim”. Ich pełny wykaz znajduje się na stronach internetowych Banku Gospodarstwa Krajowego. W placówce trzeba będzie wypełnić wniosek kredytowy. Idąc do banku nie można zapomnieć dokumentów potwierdzających tożsamość.
Po szóste należy skompletować niezbędne dokumenty. Dokładny ich wykaz dostaniemy w banku. Każdy z nich ma swoje własne wymagania, jednak możemy być niemal pewni, że będziemy potrzebować: zaświadczenia z zakładu pracy o zatrudnieniu i średnich miesięcznych dochodach z ostatnich 3 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku (nie starsze niż miesiąc), a w przypadku osób prowadzących własną działalność gospodarczą – aktualny odpis z rejestru przedsiębiorców lub zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, ewentualnie umowę spółki. Może być potrzebne zaświadczenie z urzędu skarbowego o nie zaleganiu z podatkami oraz zaświadczenie z ZUS o terminowym opłacaniu składek. Te dwa ostatnie nie mogą być starsze niż miesiąc. Czasem bank może wymagać kopii umowy o rozdzielności majątkowej lub kopii wyroku orzekającego separację, a nawet kserokopię książeczki wojskowej w przypadku osób w wieku poborowym. Trzeba też pamiętać o zgodzie małżonka na poręczenie kredytu, jeśli bank będzie tego wymagał.
W korku siódmym trzeba sprawdzić stan prawny nieruchomości, a następnie – po ich uzyskaniu – dostarczenie odpowiednich dokumentów do banku. Aby dostać kredyt należy bowiem dołączyć do wniosku kredytowego wypis z księgi wieczystej kupowanego mieszkania (nie starszy niż trzy miesiące), akt notarialny lub umowę przedwstępną kupna/sprzedaży nieruchomości, a w przypadku domu – pozwolenie na budowę. Niektóre banki wymagać mogą także wyceny nieruchomości sporządzonej przez rzeczoznawcę majątkowego.
Etap ósmy – niezależny od kredytobiorcy, czyli decyzja banku. Na podstawie dostarczanych danych bank podejmie decyzję, czy może przyznać kredyt odpowiedniej wysokości. W przypadku banku PKO BP czas oczekiwania to 10 dni. Kiedy kredyt zostanie przyznany, BGK zarejestruje go zarejestruje, a pieniądze zostaną albo przelane na konto sprzedającego mieszkanie (osoby fizycznej, dewelopera, spółdzielni) lub na konto kredytobiorcy, który będzie musiał zapłacić nimi za nieruchomość. Jeśli buduje dom – pieniądze będą przekazywane w transzach, w miarę postępów budowy.
Recepta na kredyt z dopłatą nie różni się wiele od tej dotyczącej standardowych produktów finansowych. Tak jak w ich przypadku najważniejsza jest odpowiedź na pytanie – czy stać nas na kredyt.
źródło: dom.gazeta.pl
Zostaw komentarz



