Categories
- Domy
- Instalacje
- Inwestycje
- Mieszkania
- Ogrody
- Prawo
- Twoj Pokoj
- Uncategorized
- Video
- Wiadomosci
- Wyposażenie
Monthly Archives
Blogroll
Meta
UwÅ‚aszczenie dziaÅ‚kowców
Posted by admin
Od trzech lat niektórzy politycy PiS i PO mamiÄ… dziaÅ‚kowców uwÅ‚aszczeniem. Jednych to cieszy, innych – przeraża. Ale czy uwÅ‚aszczenie blisko miliona użytkowników ogrodów dziaÅ‚kowych jest realne? PrzyjrzeliÅ›my siÄ™ pomysÅ‚om uwÅ‚aszczeniowym
Zakładamy dobrą wolę polityków, że leży im na sercu dobro działkowców. Np. Lidia Staroń z PO w poprzednim Sejmie przewodziła grupie posłów, którym blisko milion spółdzielczych lokatorów zawdzięcza superkorzystne zasady wykupu mieszkań. Teraz pani poseł postanowiła uszczęśliwić blisko milion działkowców.
Tajemniczy projekt… PO?
W kwietniu poinformowaÅ‚a, że przygotowuje projekt stosownej ustawy. Jej plan zakÅ‚ada, że dziaÅ‚kowcy z mocy prawa staliby siÄ™ użytkownikami wieczystymi swoich ogródków. Wtedy mogliby na tych dziaÅ‚kach nawet stawiać domy. StaroÅ„ zastrzegÅ‚a jednak, że wymagaÅ‚oby to zgody gminy, która tego typu zabudowÄ™ musiaÅ‚aby przewidzieć w planie zagospodarowania przestrzennego. Ale gdyby dla danego terenu nie byÅ‚o planu, dziaÅ‚kowiec mógÅ‚by wystÄ…pić do gminy o wydanie warunków zabudowy, a po ich otrzymaniu – rozpocząć budowÄ™.
Działkowcy mogliby też wystąpić do gminy o przekształcenie prawa wieczystego użytkowania gruntu w prawo własności. Z tym że równocześnie gmina miałaby w stosunku do tych ogródków prawo pierwokupu.
Platforma siÄ™ odżegnuje…
Problem w tym, że StaroÅ„ nie skonsultowaÅ‚a swoich pomysłów z wÅ‚adzami Klubu Parlamentarnego PO, wiÄ™c prezydium klubu jednogÅ‚oÅ›nie zawiesiÅ‚o jÄ… w prawach czÅ‚onka. Szef klubu Zbigniew Chlebowski oÅ›wiadczyÅ‚, że “uwÅ‚aszczenie dziaÅ‚kowców nie wchodzi w rachubÄ™”. WyjaÅ›niÅ‚, że w wielu miastach ogrody znajdujÄ… siÄ™ w ważnych strategicznie rejonach, a wÅ‚adze samorzÄ…dowe planujÄ… czÄ™sto w tych miejscach inwestycje komunalne. – Nie wyobrażam sobie, żeby w tej chwili dokonać prostego ruchu i uwÅ‚aszczyć wszystkich na ogrodach dziaÅ‚kowych – dodaÅ‚.
Po tym wszystkim pani poseÅ‚ nie chciaÅ‚a nam pokazać projektu. Opieramy siÄ™ wiÄ™c na relacji “Rzeczpospolitej”, której StaroÅ„ wczeÅ›niej uchyliÅ‚a rÄ…bka tajemnicy.
…a PiS siÄ™ zastanawia
Do uwÅ‚aszczenia dziaÅ‚kowców nie pali siÄ™ także, choć prawdopodobnie z innych powodów, Prawo i Sprawiedliwość. W ubiegÅ‚ym roku kilku posłów PiS przygotowaÅ‚o projekt ustawy, ale ostatecznie nie trafiÅ‚ on do Sejmu. Proponowali likwidacjÄ™ Polskiego ZwiÄ…zku DziaÅ‚kowców (PZD), do którego muszÄ… należeć i opÅ‚acać skÅ‚adki wszyscy użytkownicy dziaÅ‚ek. Chcieli, aby ci ludzie utworzyli tzw. wspólnoty ogrodu na wzór wspólnot mieszkaniowych. DziaÅ‚kowcy sami decydowaliby, czy chcÄ… należeć do PZD, czy innej tego typu organizacji. Podobnie jak we wczeÅ›niejszym projekcie sprzed trzech lat (nie uzyskaÅ‚ akceptacji Sejmu) posÅ‚owie PiS zaproponowali przy wykupie dziaÅ‚ek bonifikatÄ™ – 5 proc. wartoÅ›ci za każdy rok użytkowania dziaÅ‚ki (do tego okresu byÅ‚by zaliczany staż poprzedniego użytkownika, ale tylko osoby bliskiej). Obniżka mogÅ‚aby siÄ™gać 95 proc. ceny dziaÅ‚ki. Mieliby do niej prawo emeryci, renciÅ›ci i wdowy (wdowcy) po nich z co najmniej dziesiÄ™cioletnim stażem dziaÅ‚kowca.
Czy PiS odkurzy ten projekt? Jest to raczej mało prawdopodobne ze względu na zbyt duże ryzyko polityczne.
Komu zależy na uwłaszczeniu?
Rzecz w tym, że nie wiadomo, jak liczna jest grupa działkowców, dla których stworzony w 1981 r. PZD to skamielina socjalizmu. Działkowcy ci twierdzą, że związek pobiera od nich haracz i marzą, by stać się wolnymi właścicielami swoich działek. Szkoda, że PiS, który chlubił się tym, że realizuje postulaty środowiska działkowców, w tak ważnej społecznie sprawie nie podparł się ich podpisami.
WÅ›ród zwolenników uwÅ‚aszczenia sÄ… też najpewniej i ci (w PZD twierdzÄ…, że to może być ok. 4,5 tys. dziaÅ‚kowców), którzy – wbrew prawu – postawili w swoich ogródkach tzw. ponadnormatywne altany.
Prawo dopuszcza “powierzchniÄ™ zabudowy do 25 m kw. w miastach i do 35 m kw. poza granicami miast oraz wysokość do 5 m przy dachach stromych i do 4 m przy dachach pÅ‚askich” (nie potrzeba wówczas nawet pozwolenia na budowÄ™). Tymczasem, w praktyce zdarza siÄ™, że sÄ… to domki nadajÄ…ce siÄ™ do zamieszkania przez caÅ‚y rok, wyposażone w prÄ…d, wodÄ™ i kanalizacjÄ™. Ich wÅ‚aÅ›ciciele chcieliby siÄ™ wyzwolić spod kurateli zwiÄ…zku.
Ten dysponuje danymi, z których wynika, że w rejonie Bydgoszczy w swoich altankach stale zamieszkuje 1078 dziaÅ‚kowców, w okrÄ™gu szczeciÅ„skim – 957, toruÅ„sko-wÅ‚ocÅ‚awskim – ok. 900, a w rejonie GdaÅ„ska – 700. Prezes PZD Eugeniusz Kondracki przyznaje jednak, że najczęściej sÄ… to ludzie biedni albo starsi, którzy np. zostawili swoje mieszkania dzieciom, a sami wyprowadzili siÄ™ na dziaÅ‚kÄ™.
W tej sytuacji liderzy PiS muszÄ… sobie zadawać pytanie, czy forsujÄ…c uwÅ‚aszczenie, wiÄ™cej zyskajÄ…, czy stracÄ…. Wskutek akcji PZD, które zebraÅ‚o przeszÅ‚o 600 tys. podpisów pod protestem dotyczÄ…cym projektu PiS, prezes JarosÅ‚aw KaczyÅ„ski ma zatem twardy orzech do zgryzienia. W dodatku przeciwko uwÅ‚aszczeniu opowiadajÄ… siÄ™ głównie osoby starsze – emeryci, renciÅ›ci oraz bezrobotni. To elektorat, o który zabiega dziÅ› PiS. Nie byÅ‚oby Å‚atwo przekonać ludzi, którzy na stare lata życzÄ… sobie spokoju, a nie rewolucji w swoich ogrodach, że nikt nie chce ich stamtÄ…d wykurzyć.
ZwiÄ…zek straszy ludzi
A trzeba przyznać, że ostatnie dwa lata pokazaÅ‚y siłę Polskiego ZwiÄ…zku DziaÅ‚kowców. Dysponuje on armiÄ… 100 tys. spoÅ‚ecznych dziaÅ‚aczy, ma wÅ‚asnÄ… stronÄ™ internetowÄ… oraz pisma, za których pomocÄ… komunikuje siÄ™ z dziaÅ‚kowcami. Te 600 tys. podpisów pod protestem to wÅ‚aÅ›nie próbka możliwoÅ›ci. Po ujawnieniu przez poseÅ‚ StaroÅ„ planów w internecie i Biuletynie Informacyjnym PZD natychmiast ukazaÅ‚a siÄ™ odezwa Prezydium Krajowej Rady tej organizacji pod tytuÅ‚em “DziaÅ‚kowcu! BroÅ„ swojego ogrodu i ustawy!”.
DziaÅ‚acze zagrzewali do boju: “Lobby ekonomiczne rozpoczęło swój atak. Teraz kolej na odpowiedź milionowej rzeszy polskich dziaÅ‚kowców. Już nieraz wykazali oni swojÄ… siłę w obronie wspólnych wartoÅ›ci. W ciÄ…gu ostatniego roku opowiedzieli siÄ™ gremialnie i kategorycznie przeciw jakimkolwiek zmianom w ustawie o ROD, zbierajÄ…c w tym celu ponad 614 tys. podpisów. Czas przypomnieć o tym politykom i samorzÄ…dowcom. Dobro publiczne i spoÅ‚ecznoÅ›ci miejskich nie może ustÄ™pować wobec nachalnej propagandy wÄ…skich grup ekonomicznych, dziaÅ‚ajÄ…cych w celu zaspokojenia swoich partykularnych interesów. Trzeba sprzeciwiać siÄ™ wszelkim próbom zawÅ‚aszczenia ogrodów i przeznaczenia ich na place budowy pod kolejne hipermarkety i centra handlowe!”.
Likwidacja PZD to byłoby bezprawie
Przed trzema laty posłowie PiS, którzy skierowali do Sejmu projekt ustawy rozwiązującej PZD, próbowali przekonać działkowców: po co wam on? To czapa, relikt PRL, którym od 1981 r. kieruje nieprzerwanie ta sama osoba. Działacze nie dbają o wasze interesy, za to bez skrupułów sięgają do kieszeni, aby utrzymać ciepłe posadki.
Jednak polskie prawo dopuszcza delegalizacjÄ™ wówczas, gdy dana organizacja odwoÅ‚uje siÄ™ m.in. do praktyk faszyzmu, komunizmu, nienawiÅ›ci rasowej czy stosuje przemoc w celu zdobycia wÅ‚adzy. Na pewno nic takiego nie usprawiedliwia rozwiÄ…zania PZD i nacjonalizacji jego – bÄ…dź co bÄ…dź prywatnego – majÄ…tku.
Mało przekonujący jest też argument, że kluczowe zapisy ustawy o ogrodach działkowych są sprzeczne z konstytucją. Te przepisy Trybunał Konstytucyjny już bowiem uchylił.
Czy uwłaszczenie to mit?
W zasadzie na tym można byłoby skończyć ten tekst. Jednak ponieważ problem uwłaszczenia działkowców wraca jak bumerang, postanowiliśmy sprawdzić, na ile realny jest taki plan.
Jerzy Olszewski z Izby Notarialnej w Warszawie zwraca uwagę, że uwłaszczenie nie wchodzi w grę, gdy do danego terenu są roszczenia dawnych właścicieli bądź ich spadkobierców (po wojnie władze PRL odebrały im te tereny często z pogwałceniem obowiązującego wówczas prawa i teraz ich dawni właściciele starają się odzyskać). W PZD twierdzą, że z tego powodu z uwłaszczenia byłoby wyłączonych aż 388 ogrodów, częściowo bądź w całości. Np. w Warszawie roszczenia dawnych właścicieli obejmują 129 ze 167 ogrodów (ok. 16 tys. z 29,1 tys. działek). Teoretycznie możliwa byłaby więc nawet taka sytuacja, że w jednym ogrodzie część działkowców uwłaszczy się, a część nie.
To nie wszystko. PiS uzależnia możliwość wykupu działek z bonifikatą sięgającą 95 proc. od tego, czy obejmie je gminny plan zagospodarowania przestrzennego przewidujący w tym miejscu ogródki działkowe. Z przeprowadzonych w ubiegłym roku przez PZD badań wynika zaś, że co najmniej 939 ogrodów nie jest objętych takim planem. Może to oznaczać, że gminy jeszcze nie wiedzą, na co te tereny przeznaczą. Z kolei w przypadku 772 ogrodów istniejący plan zagospodarowania nie przewiduje w tym miejscu terenów zielonych, lecz np. inwestycje publiczne lub osiedle mieszkaniowe. Oznacza to, że prędzej czy później te ogrody będą zlikwidowane (nierzadko znajdują się one niemal w centrach miast).
I jest aż 1048 ogrodów, które nie mają uregulowanej sytuacji prawnej. Po prostu, w czasach PRL zakładano ogrody działkowe, nie przejmując się, kto jest właścicielem tego terenu. Nie można wykluczyć, że po wyprostowaniu tej kwestii przynajmniej część tych ogrodów mogłaby przejść w użytkowanie wieczyste działkowców.
Jednak w 3147 z 4971 ogrodów uwÅ‚aszczenie nie jest w tej chwili możliwe. Kondracki zastrzega, że wciąż trwajÄ… badania stanu prawnego ogrodów. – Oceniamy, że z ewentualnego uwÅ‚aszczenia mogÅ‚oby skorzystać zaledwie 10-15 proc. dziaÅ‚kowców, głównie na obrzeżach miast lub poza ich granicami – mówi prezes PZD. WedÅ‚ug niego np. w stolicy uwÅ‚aszczenie jest możliwe w… jednym ogrodzie (Sady Å»oliborskie).
Jakie koszty uwłaszczenia
Przede wszystkim koszty zwiÄ…zane m.in. z pomiarami oraz opracowaniami geodezyjnymi i kartograficznymi, a także zaÅ‚ożeniem ksiÄ™gi wieczystej i wycenÄ… dziaÅ‚ki. W PZD oceniajÄ… te koszty na 1-2 tys. zÅ‚ od dziaÅ‚ki (posÅ‚owie PiS proponowali, aby te wydatki przynajmniej częściowo sfinansowaÅ‚o paÅ„stwo). Gdyby dziaÅ‚kowcy chcieli zostać wÅ‚aÅ›cicielami swoich ogródków, doszedÅ‚by koszt ich wykupu, np. 5 proc. wartoÅ›ci. W niewielkich miejscowoÅ›ciach cena najpewniej nie byÅ‚aby barierÄ… przy wykupie dziaÅ‚ek. Ale w dużych aglomeracjach – tak. W Warszawie ceny terenów zajÄ™tych przez ogrody (czÄ™sto niemal w centrum miasta) – zdaniem dziaÅ‚aczy – dochodzÄ… do 2-3 tys. dol. za m kw. (przy ul. OdyÅ„ca na Mokotowie). PrzekonujÄ… wiÄ™c, że te opÅ‚aty mimo 95-proc. bonifikaty i rozÅ‚ożenia ich na dziesięć lat przekroczÄ… możliwoÅ›ci finansowe wiÄ™kszoÅ›ci dziaÅ‚kowców.
Ktoś może powiedzieć, że cena działek zależy od wielu czynników, a kluczowym jest przeznaczenie tego terenu w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Jeśli działki są przewidziane w tym planie wyłącznie jako tereny zielone, ich cena będzie niska.
Tego typu spory nie mają chyba jednak większego sensu, bo gminy nie zamrożą pod ogródki atrakcyjnych terenów miejskich. Gdyby radni uznali, że w tym miejscu można budować np. osiedle mieszkaniowe, wtedy cena gruntów mogłaby być bardzo wysoka. Tyle tylko, że wówczas działkowcy nie mogliby ich dostać w użytkowanie wieczyste bądź na własność.
Koszty po uwłaszczeniu
Dziś każdy działkowiec płaci obowiązkową składkę, która w tym roku wynosi 14 gr za m kw. działki. Ponieważ przeciętna działka ma 300 m kw., łatwo obliczyć, że roczna opłata wynosi 42 zł. PZD informuje, że 65 proc. tej składki zatrzymuje zarząd ogrodu na jego utrzymanie, pozostała kwota zaś trafia do okręgowych i krajowych struktur związku, m.in. na etaty zawodowych działaczy, utrzymanie biur, ale także na prawników i dotacje do ogrodów.
W praktyce składki mogą być wyższe, bo poszczególne ogrody podejmują uchwały o dodatkowej zrzutce, co oznacza, że użytkownik 300-metrowej działki wpłaca do kasy tego ogrodu w sumie od 50 do nawet 300 zł.
W zamian działkowiec nie martwi się o wywóz śmieci, wodę i ochronę. Ponadto (jak dotąd) nie płaci podatku od nieruchomości ani rolnego i leśnego. PZD wywalczył bowiem przywileje podatkowe.
Wskutek uwÅ‚aszczenia dziaÅ‚kowcy musieliby pÅ‚acić tzw. opÅ‚atÄ™ rocznÄ…, która obowiÄ…zuje użytkowników wieczystych. Taka opÅ‚ata wynosi 3 proc. wartoÅ›ci rynkowej nieruchomoÅ›ci (lekko liczÄ…c – kilkaset zÅ‚otych rocznie). Najpewniej doszedÅ‚by podatek od nieruchomoÅ›ci – za dziaÅ‚kÄ™ rekreacyjnÄ… dziÅ› siÄ™gaÅ‚by on 35 gr za m kw. (105 zÅ‚ za 300-metrowÄ… dziaÅ‚kÄ™), a za ponadnormatywnÄ… altanÄ™ nawet 6,37 zÅ‚ za metr (ok. 255 zÅ‚ za 40-metrowÄ… altanÄ™).
Ponadto przekazanie dziaÅ‚ki – nawet dziecku – wiÄ…zaÅ‚oby siÄ™ m.in. z koniecznoÅ›ciÄ… opÅ‚acenia notariusza.
Oczywiście, działkowcy nie uniknęliby wydatków na utrzymanie ogrodu (energia na oświetlenie, opłata ekologiczna za możliwość korzystania ze studni głębinowej) czy składki na związek (gdyby chcieli w nim zostać, by np. korzystać z pomocy prawnej).
Korzyści z uwłaszczenia
Wspomnieliśmy już, że gminy najpewniej zablokowałyby uwłaszczenie w atrakcyjnym rejonie miasta, a to właśnie tam korzyści byłyby największe. Ale załóżmy, że samorządowcy pójdą na rękę działkowcom. Najpewniej niemal natychmiast znaleźliby się inwestorzy proponujący im duże pieniądze za każdy kawałek ziemi (także pożyczkę na jej wykup). Prawdopodobnie kupowaliby nawet wówczas, gdyby plan zagospodarowania przestrzennego nie przewidywał zabudowy. Taki plan może być bowiem po pewnym czasie zmieniony, a wtedy możliwości otworzyłoby się więcej.
Teoretycznie nawet na 300-metrowej działce można wybudować mały domek. Wymagałby to jednak pozwolenia na budowę, a wtedy problemem mógłby być dostęp działki do drogi publicznej. Najpewniej wiązałoby się to z koniecznością poświęcenia kawałka ziemi na ten cel, bo alejki w ogrodach są wąskie. Kondracki twierdzi, że w praktyce możliwości zabudowy działek byłyby niewielkie ze względu na ich zbyt małą powierzchnię. Ponadto musiałaby powstać infrastruktura energetyczna, telekomunikacyjna, wodno-kanalizacyjna. Pytanie, czy tego typu pomysły nie faworyzują bogatych, którzy będą wykupywali działki od osób uboższych.
Slumsy zamiast działek
Projekt firmowany przez posłów PiS zawiera przepisy chroniące je przed likwidacją. Nie uchroni jednak przed przeobrażaniem wielu z nich w slumsy. Obecnie PZD dba o płatności za wodę, energię elektryczną czy wywóz śmieci. W sytuacji, gdy działkowcy staną się użytkownikami wieczystymi lub nawet właścicielami, będą musieli zająć się tym sami. Ogród przestanie być całością, bo każdy będzie mógł robić na swojej ziemi, co zechce. Ewentualne spory będą rozstrzygały sądy, a to zabiera czas i pieniądze.
Ponadto podstawowe urządzenia w ogrodzie, z których korzystali wszyscy działkowcy (m.in. ogrodzenie, drogi, sieć elektryczna, sanitariaty oraz pomieszczenia administracyjne, socjalne i gospodarcze), miałyby się stać ich wspólną własnością. Niestety, doświadczenie uczy, że wspólna własność to własność niczyja.
Obecnie rzeczywistym dysponentem ogrodu jest zwiÄ…zek, to on decyduje o wszystkim, co siÄ™ tam dzieje, np. może nawet odebrać dziaÅ‚kÄ™ komuÅ›, kto o niÄ… nie dba albo Å‚amie przepisy Prawa budowlanego. DziaÅ‚kowcy nie sÄ… jednak caÅ‚kowicie bezbronni – mogÄ… odwoÅ‚ywać siÄ™ do sÄ…du od niekorzystnych dla nich decyzji PZD dotyczÄ…cych czÅ‚onkostwa.
Otwarte też pozostaje pytanie, kto skuteczniej przeciwstawi się planom likwidacji ogrodu lub wyegzekwuje odszkodowania: wspólnota działkowców, czy zatrudniający wyspecjalizowanych prawników PZD?
Dodajmy, że obecnie żadnej władzy nie wolno zlikwidować ogrodu bez zgody związku. Po drugie, jeśli jakiejś gminie bardzo na tym zależy, bo chce przeznaczyć teren pod inwestycję, musi nie tylko zapewnić teren zastępczy, ale także sfinansować urządzenie nowego ogrodu. Związek pilnuje też, by działkowcy dostali zagwarantowane ustawą odszkodowanie za altany, krzewy i drzewa, a nawet za utracone plony.
Żeby działaczom PZD nie przyszedł do głowy pomysł sprzedaży atrakcyjnych terenów będących w użytkowaniu wieczystym związku, istnieje przepis, który w takim przypadku przyznaje gminom prawo pierwokupu za 1 proc. ceny. Ponadto związek musiałby wówczas sam odtworzyć ogród w innym miejscu.
źródło: gazeta.pl
One Response to “UwÅ‚aszczenie dziaÅ‚kowców”
Zostaw komentarz




July 24th, 2009 at 7:15 pm
Jestem za tym by działkowcy mieli działki na własność.Dlaczego każdy rząd boi się PZD? Mamy podobno święto własność prywatną.